Luksja Care Pro Revive, bo wybór żelu pod prysznic ma znaczenie

14 wrz 2015

Jeszcze kilka lat temu uważałam, że wybór żelu do ciała nie ma większego znaczenia.
Nie byłam uczulona na żaden składnik kosmetyków, więc było mi wszystko jedno w czym się umyję. Idąc na zakupy do drogerii kierowałam się jedynie ceną, reklamą bądź estetyką. Sprawa zaczęła wyglądać nie co inaczej, od kiedy za namową konsultantki jednej z firm kosmetycznych, dałam się namówić na zakup żelu w promocyjnej cenie.

Niby nic wielkiego się nie stało. Zaczęłam właśnie pracę w nowym miejscu, gdzie tradycją były zakupy kosmetyczne w dniu wypłaty. Nie chciałam być gorsza. Mimo, iż w mojej toaletce niczego nie brakowało, wpisałam na wywieszoną na drzwiach listę błyszczyk i parę innych drobiazgów. Koleżanka zaa biurka namówiła mnie na super tani żel do ciała. Pamiętam, kosztował zaledwie 7 zł za 400 ml, więc bez większego zastanowienia dopisałam go do listy. Dopiero tydzień później dowiedziałam się, że był to najdroższy żel jaki miałam.
Już jego pierwsze użycie było horrorem. Miałam wrażenie, że do butelki wlano wodę. Pojemność 400 ml starczyła mi i mojemu mężowi tylko na 4 dni. Żel się nie pienił, po przechyleniu butelki lał się strumieniem. Jedynym atutem był migdałowy zapach. Po tych kilku dniach używania, pierwszy raz w życiu dostałam uczulenia. Moja chęć bycia fajną skończyła się wizytą u dermatologa i receptą na sporą kwotę. Od tamtej pory zwracam baczną uwagę na to w czym się myję.
Ponad miesiąc temu otrzymałam od portalu Wizaż.pl do przetestowania żel Luksja Care Pro Revive o zapachu owoców granatu i marakui. Przyznaję się bez bicia, że ostatni raz produktów tej marki używałam kilkanaście lat temu, kiedy Luksja była wyłącznie mydłem w kostce. Dziś wiem, że wachlarz asortymentu Luksji jest bardziej bogaty i trochę mi wstyd,
że omijałam ją tak długo.



Luksja Care Pro Revive, to w zasadzie nie zwykły żel pod prysznic, a kremowe, energetyzujące mleczko myjące. Jest dostępne w dwóch wariantach zapachowych - pomelo
i kiwi oraz granat i marakuja. Ten drugi, który testowałam pachnie przyjemnie, świeżo
i rzeczywiście porywa w nieznane egzotyczne rejony. Lubię takie nuty zapachowe
i to uczucie, kiedy wychodzę spod prysznica będąc zrelaksowana i pozytywnie doładowana.


Konsystencja kosmetyku jest aksamitna i bardzo delikatna. Dzięki temu, że jest kremowa, mogłam wylać na gąbkę pożądaną ilość, a to ważne bo nie lubię niczego marnować.
Żel wspaniale się pieni. Mi podczas jednego użycia starczała kropla odpowiadająca średniej wielkości migdała. Naturalne ekstrakty owocowe wzbogaciły kosmetyk, nie tylko
o orzeźwiający zapach, ale o składniki dbające o nawilżenie skóry. Ta, po kąpieli nie była napięta lecz sprężysta i odżywiona. Trzeba przyznać, że Luksja tutaj spisała się na medal. Kiedy kilka razy nie miałam czasu wklepać balsamu, bezpośrednio po umyciu (przy dzieciakach tak się niestety zdarza, o ile nie jest regułą) nie towarzyszyło mi uczucie napięcia, a skóra pozostała miękka i gładka.


Kosmetyk jest bardzo wydajny. Butelka 500 ml starczyła, mi i mojemu mężowi (dzieci mają swoje kosmetyki), na półtora miesiąca, a przecież w sezonie upałów zdarzały nam się kilkukrotne kąpiele w ciągu jednego dnia. Do tego należy dodać fakt, że kiedy ja używam niewielkiej ilości kosmetyku, mój mąż lubi wylewać całe hektolitry;). Ekonomicznie, więc jestem bardzo zadowolona, bo nawet przy męskiej rozrzutności, test wypadł nieźle. Zapach kosmetyku nie utrzymuje się za długo na skórze. Z tego efektu, będą zadowoleni ci, którzy lubią czerpać energię z zapachu, ale nie koniecznie chcą by ten towarzyszył im przez cały dzień. Z Luksja Care Pro Revive śmiało mogą używać swoich ulubionych perfum, bez obaw,
że nie będą wyczuwalne lub zmieszają się z zapachem żelu. 
Żel wywarł na mnie pozytywne wrażenie. Orzeźwiający zapach, super wydajność i dobre nawilżenie to zdecydowanie zalety, które sprawiają, że warto sięgnąć po Luksja Care Pro Revive. 

3 komentarze :

  1. Dostałam do testów ten sam żel. Zapach bardzo mi się spodobał, ale mógłby być gęstszy np jak żele Dove

    OdpowiedzUsuń
  2. też go testowałam i bardzo polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żel bardzo łatwo rozprowadza sie na skórze. Lekka przyjemna piana pobudza zmysły, zapach marakuji podkreśla egzotyczny charakter produktu.

    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie: http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia