Zamieniamy kilka rodzinnych kosmetyków na Lipikar La Roche-Posay

26 paź 2015

Kiedy mieszkałam sama w mojej łazience, nie było zbyt wielu kosmetyków. Jak na kobietę 
z zamiłowaniem do nowości powiedziałabym, że wyglądało to nawet skromnie. Potem, gdy było nas dwoje, też dało się przeżyć. Wiadomo, faceci to minimalistyczny kosmetycznie gatunek, toteż za dużo miejsca nie musiałam odstępować partnerowi. Jednak teraz przy dwóch córkach i naszej dwójce łazienka przemieniła się w małe chemiczne laboratorium, 
a dom przypomina biuro rzeczy znalezionych. A ja właśnie znalazłam sposób jak choć część łazienkowej przestrzeni odnaleźć.
Jesteście ciekawi?




Podstawowymi kosmetykami higieny codziennej poza pastą do zębów, są oczywiście żel pod prysznic i balsam. Bez nich nie wyobrażam sobie dnia. W naszej łazience, kosmetyków z tych dwóch kategorii znajdziecie niemalże tyle, ile w drogerii. Dlaczego? Najłatwiej przemnożyć 
2 x 4 co daje osiem i dodać moją skłonność do kolekcjonowania balsamów. W małym pomieszczeniu wygląda to na zapas na wypadek wojny, a w portfelu sieje totalne spustoszenie. La Roche Posay jednak wyszło na przeciw takim rodzinom jak moja. Tworząc serię Lipikar w dużych 400 ml opakowaniach postanowili wprowadzić minimalizm w naszych łazienkach, dbając jednocześnie o nawet najbardziej wymagającą skórę i to już 
od pierwszego dnia życia. 


Żel myjący Lipikar to kosmetyk podstawowy. Nadaje się nie tylko do codziennej pielęgnacji twarzy ale i całego ciała. Jeśli kiedykolwiek używaliście kosmetyków tej marki, to zapach będzie znajomy. Delikatny, świeży z cytrusową nutą. Po umyciu niemal niewyczuwalny. Żel pieni się delikatnie, a więc łatwo się spłukuje, co jest ważne kiedy kąpiemy noworodka. Nie szczypie w oczy. Ma gęstą konsystencję i nie zawiera barwników. Skóra po jego użyciu jest świeża i gładka. 


Zauważyłam, że u młodszej córki świetnie łagodził podrażnienia w strefie pieluszkowej. Starsza, zaś była trochę zawiedziona ilością wytwarzanej piany, ale duma 
z tego, że używa kosmetyku mamy, nadrobiła jej brak. Z własnych obserwacji dodam, że jako żel do twarzy, dobrze radzi sobie z usuwaniem makijażu. 


Lipikar Fluid zaskoczył mnie konsystencją. Balsamy, które mają za zdanie intensywne nawilżenie są z reguły tłuste, ciężkie i choć nawet szybko się wchłaniają, by je rozprowadzić na skórze trzeba włożyć trochę pracy. Lipikar pod tym względem jest jeszcze bardziej wodnisty, niż znane mi mleczka. Dlatego od razu pojawiła się obawa o poziom nawilżenia. Ale nie, poradził sobie świetnie. Szybko się nakłada, równie szybko wchłania. Przy dzieciach to zdecydowany atut. Trzeba go jednak do końca wetrzeć w skórę. gdyż w przeciwnym razie pozostawia na chwilę lekko lepiący film. 


Mojemu mężowi spodobało się to, że jest bezzapachowy i lepiej niż krem sprawdza się jako kosmetyk nawilżający po goleniu. Ja zaś byłam zadowolona kiedy starsza córka, która zwykle po użyciu balsamu przez kilka minut miała zaczerwienioną skórę, tutaj nie spotkała się z tym problemem. 
Seria Lipikar to świetny pomysł na pielęgnację skóry całych rodzin. Bezpieczna, bez parabenów, można ją stosować już od pierwszego dnia życia. Do tego koi skórę, zapewnia jej zdrowie i piękny wygląd. Pozwala w łazience kilka buteleczek zamienić na dwie. Dodatkowo zamieniając wiele kosmetyków na Lipikar od La Roche Posay przekonamy się, że profesjonalna pielęgnacja i ochrona wrażliwej i suche skóry wcale nie wymaga większych nakładów finansowych. Ja jestem na tak!

8 komentarzy :

  1. Witam
    Ja też testowałam Lipikar z abczdrowie.pl i mam pytanie.Miały być podobno nagrody za najlepsze recenzje.Czy wie coś Pani na ten temat ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nic mi o tym nie wiadomo. Test w ktorym bralam udzial byl z portalu interia.pl . Tez mialy byc nagrody od la roche ale w tescie bralo udziak 100 osob wiec ciezko bedzie☺

      Usuń
    2. Niestety nic mi o tym nie wiadomo. Test w ktorym bralam udzial byl z portalu interia.pl . Tez mialy byc nagrody od la roche ale w tescie bralo udziak 100 osob wiec ciezko bedzie☺

      Usuń
  2. Mój błąd:) Rzeczywiście było to z interii,pomyliłam z innym kosmetykiem.Obiecywali w mailu nagrody a nikt się nie chwalił ani nie znalazłam żadnej informacji o takiej nagrodzie.Też nie liczę na wygraną ,ale a nóż -widelec ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wyczytałam na Interii to dalszy konkurs organizowało La Roche z kolei Interia dawała możliwość wydrukowania najlepszych opinii w magazynie "Mam dziecko". Ciężko byłoby teraz cokolwiek znaleźć bo o nagrodach mówił tylko zapis z maila.

      Usuń
  3. Moja siostra ich bardzo dużo używa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś uzywałam tych kosmetyków, byłam zadowolona.;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z LRP bardzo lubię serię Effaclar :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia