MomMe kosmetyki dla dzieci zdrowsze niż żywność ?

30 mar 2016

Dla naszych dzieci chcemy wszystkiego co najlepsze. Szukamy, sprawdzamy, testujemy, czytamy składy różnych produktów. Podczas takich poszukiwań w internecie jakiś czas temu natknęłam się na markę MomMe, oferującą kosmetyki w 100% naturalne, które można stosować już od pierwszego dnia życia. Zaciekawiły mnie ogromnie, bo ich skład jest marzeniem każdej mamy. Czytając pochlebne opinie, zastanawiałam się, czy nie jest z nimi tak, jak z marchewką z bazarku - jest zdrowa, eko ale oka nie cieszy, a i jej obieranie bywa trudniejsze. W końcu od kosmetyków oczekujemy nie tylko pielęgnacji ale
i chwil relaksu i przyjemności. To jak to jest z kosmetykami w całości eko? Uda się pogodzić przyjemność
z naturą?

 
Pierwsze spotkanie z marką było samą przyjemnością. Skontaktowała się ze mną telefonicznie Pani Magda
i w oparciu o wywiad dotyczący skóry moich dziewczyn dobrałyśmy odpowiednie kosmetyki. Taki krok bardzo mi się spodobał. Indywidualna porada i doradztwo, to coś, co każda firma powinna stosować. W końcu kto jak kto, ale my matki mamy niekończące się obawy i pytania.
Kilka dni po rozmowie dostałam przesyłkę i ...rozpłynęłam się. Opisy na opakowaniach zachęcały
i rozczulały - dla małych aniołków, dla małych wrażliwców, dla małych pieszczochów. Przyznacie, że słodkie? Do tego wszystkiego poręczne, ekologiczne opakowania i przyjemna dla oka szata graficzna. Słowem - produkt dopracowany w 100%. Po wyjęciu kosmetyków z kartonu nabrałam takiej ochoty na testy,
że w środku dnia wykąpałam córeczkę, czego zwykle nie robię.

Zaczęłam od Odżywczej śmietanki do kąpieli. Kosmetyk bogaty jest w 11 składników aktywnych
z certyfikatem naturalności  i może być stosowany przez wegetarian i wegan. Tak, wiem brzmi to trochę tak jakbym opowiadała o jedzeniu, ale tam w składzie szukamy jak najmniej pozycji, tutaj każda cieszy. Smietanka przypomina mi pod wieloma względami balsam pod prysznic, którego od czasu do czasu sama używam. Delikatnie się pieni, a po jej użyciu skóra jest nawilżona i gładka. W zasadzie nie ma potrzeby dodatkowego używania kosmetyków nawilżających. Efekt utrzymuje się bowiem długo, dzięki zawartości (ponad 40% składu) najwyższej jakości olejów pochodzenia naturalnego! Kosmetyk jest bezzapachowy, hipoalergiczny i przeznaczony dla wszystkich dzieci nawet tych z atopią i skłonnością do alergii. Nowością
z którą pierwszy raz się spotykam, czytając skład kosmetyku jest użycie prebiotyku, który łagodzi ryzyko przesuszenia i podrażnień i sprzyja odbudowie i zachowaniu równowagi flory bakteryjnej.

Po kąpieli sięgnęłam po Magiczny olejek pielęgnacyjny. Można go dolać do wody w wanience lub stosować do masażu. Ponieważ po otwarciu pachniał obłędnie lekko cytrusową nutą, a opis "dla małych pieszczochów" tylko zachęcał, to zdecydowałam się na masaż. Olejek swoją konsystencją i kolorem przypomina znane nam dobrze oliwki do ciała. Łatwo się rozprowadza, dobrze ślizga po skórze i wchłania całkowicie, nie pozostawiając tłustego filmu. Jego zapach odpręża i koi. Już kiedyś spotkałam się z podobnym zapachem
w jakimś kosmetyku eko dla kobiet, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć co to było. W każdym razie skóra po zastosowaniu olejku pozostaje gładka i niebiańsko miękka, a zapach sprawia, że od tego małego pieszczocha nie sposób się odkleić :)

Podczas rozmowy telefonicznej wspomniałam też o problemach w strefie pieluszkowej mojej córki. Krem na odparzenia, którego używałam przy starszej córce, u młodszej w ogóle nie zdał egzaminu. Pani Magda zaproponowała mi Puszysty krem łagodzący. Z opakowania dowiedziałam się, że wzmacnia mechanizmy obronne oraz intensywnie nawilża i regeneruje, zaś od Pani Magdy, że używają go osoby które borykają się z odleżynami. Krem ma dość gęstą konsystencję, choć jest on lżejszy niż typowe kremy na odparzenia. Łatwo się rozprowadza, ma działanie antybakteryjne i przy nakładaniu go, kiedy skóra była mocno zaczerwieniona widać było, że przynosił wyraźną ulgę. Według producentów krem jest bezzapachowy, lecz ja wyraźnie w nim wyczuwam lekko ziołową nutę. Szczególnie podczas aplikacji, bo po paru minutach zapach się ulatniał. Doskonale sprawdził się też na miejsca, wysuszone. Naskórek szybko się regenerował i kilku aplikacjach problem znikał. To naprawdę świetny krem, który sama podkradałam na suche łokcie i kolana.

Kiedy myślimy o komsetykach naturalnych i w 100% eko, często przed oczami malują nam się śmierdzące mazidła. Marka MomMe pokazała, że kosmetyk może być przyjazny dla dzieci, hipoalergiczny i czerpać
z natury w 100 % wszystko to co najlepsze, nie ograniczając nam przyjemności i relaksu podczas aplikacji. Co więcej nie musimy się obawiać, kiedy maluch napije się wody z wanienki czy obliże rączkę zaraz po posmarowaniu jej kremem. Wreszcie powstała marka, która bez cienia wątpliwości zaspokoi oczekiwania każdej mamy - tej troskliwej, tej eko i tej której dziecko boryka się z alergią i skórą atopową.

Dokładny skład kosmetyków i wiele fajnych informacji znajdziecie na stronie MomMe

Ps. Z Panią Magdą w celu indywidualnej porady i doboru kosmetyków możecie się skontaktować także i Wy pisząc wiadomość prywatną na profilu MomMe na fb. Prawda, że to wspaniały pomysł!

21 komentarzy :

  1. Nie znam tej marki, muszę poszperać i może znajdę coś odpowiedniego dla mojego alergika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością MomMe ma szeroki wachlarz produktów. Ja już szykuję się na weekendowe uzupełnianie kosmetyczki bo od niedawna są też w Superpharm:))

      Usuń
  2. Kosmetyki tej firmy są naprawdę świetne wiele moich koleżanek również podziela to zdanie. Pozdrawiam i zapraszam do nas http://siostrydajarade.blogspot.com/2016/03/paradise-art-bransoletki-tworzone-z.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Od wielu lat używam a-dermy i jestem bardzo zadowolona, ale szukam czasami ciekawych zastępników. Zachęciłaś mnie do wypróbowania tych kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj. Ja nie mam ulubionej marki, ale lubię wracać do tego co sprawdzone - puszysty krem łagodzący bardzo mi się zasłużył:)

      Usuń
  4. Super kremy. Pozdrawiam :)
    veronika-amka99.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. daj znać jak ci się podobają i co wybrałaś:))

      Usuń
  6. nie słyszałam wcześniej o tej marce, ale z tego co piszesz jest rewelacyjna :) pozdrawiam http://rekodzielo-kasi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też stosunkowo niedawno ale szybko nadrobiłam i nie żałuję:))

      Usuń
  7. A ja się tą marką rozczarowałam. Składy może i mają fajne, ale niestety ani śmietanka do kąpieli, ani krem puszysty nie były zbyt skuteczne na suchą skórę mojej córki. Ograniczamy się więc do oleju migdałowego wlewanego do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie stosowałam oleju migdałowego - to ciekawy pomysł. MomMe porównywałam z kosmetykami które do tej pory miałyśmy okazję używać i w tym porównaniu wypadły nieźle:)

      Usuń
  8. Mam tylko krem spacerowy, ale jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  9. O, super, że marka podchodzi w indywidualny sposób do potrzeb klienta, to bardzo ważne, że nie jest się tylko "kolejnym z szeregu" ;) Ciekawa sprawa, nigdy o tej firmie nie słyszałam, ale z tego co widać, warto jest się przyjrzeć jej bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo lubię te produkty ! polecam też kosmetyki z baby cap, szczególnie spray do higieny uszka

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia