Zatopić się w słodkich wspomnieniach ...Werther's Original Creamy Filling

14 kwi 2016

W pokoju moich dziadków, w drugiej szufladzie meblościanki, znajdowało się stare metalowe pudełko. Wypełnione pysznymi cukierkami oczekiwało na przyjście wnucząt. Miałam to szczęście, że mieszkając 
w jednym domu, mogłam częściej raczyć się jego zawartością. Te słodycze, przeważnie karmelki, smakowały wyjątkowo, jak chwile, które spędzałam w towarzystwie dziadków. 





Pamiętam jak któregoś dnia, a byłam już wtedy w szkole podstawowej, oglądaliśmy razem telewizję. Na ekranie dziadek częstował wnuczka cukierkiem opowiadając : "Pamiętam jak dostałem pierwszy cukierek od swojego dziadka. To był Werther's Original, a ja miałem wtedy 4 lata". W reklamie było tyle magii, że moja babcia od razu wysłała dziadka do sklepu. "Koniecznie musimy spóbować" - mówiła. I tak karmelowe cukierki, częściej zaczęły gościć w pudełku skrzętnie skrywanym w szufladzie. Przynosiły radość,były źródełem niekończącej się zabawy. Moja babcia potrafiła tworzyć cuda z ich złotych papierków...


Kilka dni temu listonosz przyniósł mi paczkę.  W niej pudełko wypełnione po brzegi śmietankowymi cukierkami z karmelowym wnętrzem. I choć wiedziałam wcześniej, że będę brała udział w kampanii Werther's Original i Rekomentuj.to, to jednak poczułam, że zbliża się chwila wspomnień. Zaparzyłam herbatę, wyjęłam stary album babci i odwinęłam złoty papierek. Słodycz karmelu mieszała się z uśmiechem i łzami. Tyle wspaniałych chwil przeżyliśmy razem. Tyle mądrości, sprzeczek, w których wiadomo było, 
że nie mam racji, śmiesznych zdarzeń... Takie złote chwile, które przetrwają wszystko...


Nie będę Wam słodzić, cukierków Werther's Original nie jadłam od lat. Najpierw ze względu na dietę, potem z powodu dzieci, które były za małe na tego typu słodycze. W moich wspomnieniach bardziej niż smak zapisały się chwile w jakich były spożywane - szkolne wycieczki, pogaduchy u dziadków, słodsze oczekiwania w poczekalniach. Przez lata moje kubki smakowe zmieniły upodobania. Teraz karmelki wydają mi się za słodkie. I tak jak w dzieciństwie potrafiłam ich zjeść kilka teraz wystarczy mi jeden. Idealnie zaś wpisują się w zaspokajanie moich słodkich potrzeb, zjem jednego i nie tknę cukru do końca dnia. Kiedy odwijam złoty papierek i układam cukierka w buzi czuję jednak dziecięce podniecenie. Przede mną maluje się słodka przygoda, nutka wspomnień, ot sama przyjemność.  



Moi domownicy, również polubili smak Werther's Original. Mąż stwierdził nawet, że zawsze jedząc zastanawia się czy jest on bardziej słodki czy słony, wie zaś że jest idealny. Mi tez zdaje się, że wyczuwam słone nuty.  Przynajmniej do momentu, kiedy dojdę do delikatnego wnętrza. Myślę, że jest ono dobrym krokiem w ulepszeniu receptury, którą pamiętam z dzieciństwa. Choć głośne zgryzanie końcówki cukierka, też miało swoje uroki:)
Smak Werther's Original z pewnością jest i Wam znany. W nowym wydaniu wydaje się być jeszcze delikatniejszy, bardziej śmietankowy. Być może za parę lat nie będziecie już go pamiętać, ale z pewnością mile wspomnicie chwile w których wam towarzyszył. 
  

17 komentarzy :

  1. Ja niestety nie miałam możliwości obejrzenia reklamy którą Pani opisała, nie to pokolenie. Cukierki ubóstwiam, często kupuję przed szkołą. :)

    ZAPRASZAM I OBSERWUJE(jako: Aleks Mlodz)
    http://aaleksm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znalazłam w internecie https://www.youtube.com/watch?v=4x80iA5fxVo :)

      Usuń
  2. Reklamę pamiętam bo była bitowa a cukierki bardzo lubię. Do pracy czasem kupowalam na osłodę i moje dzieci lubią je.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe hitem miało być ale bitem też dobre ;-)

      Usuń
    2. bit, hit w tamtych czasach była super:))

      Usuń
  3. Reklamy nie pamiętam ale cukierki przepyszne. Mój syn też je uwielbia i bardzo szybko u nas w domu znikają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jeszcze marzę, żeby u mnie tak owoce znikały :))

      Usuń
  4. Jedna z pierwszych reklam, która tak pobudza zmysły. Cukierek marzenie z dzieciństwa zdecydowanie. A ta piosenka i dziadek...

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie przez te cukierki zawsze bolą zęby! Wszystko przez to, że zjadam całą paczkę w pół godziny, nosz kurna nie potrafię się im oprzeć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też pokusą na słodkie. Ale odkąd dostałam lekarski zakaz zjadania czekolady te cukierki mnie ratują:P

      Usuń
  6. Reklamę pamiętam, a cukierki tego typu nigdy do mnie nie trafiały ;) Nie mają czekolady i przyklejają się do zębów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te się trochę przyklejają a zamiast czekolady mają śmietankowe nadzienie. Natomiast oryginalna wersja w ogóle się nie klei, choć fakt czekolady nie ma:)

      Usuń
  7. Ja też pamiętam te cukierki z dawnych lat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostawałaś je od dziadka ? czy były kupowane samodzielnie?

      Usuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia