Zanim będzie mnie stać na depilację laserową - test Philips Satinelle BRE620

21 lip 2016

Depilacja laserowa jest od dawna moim marzeniem. Niestety dopóki znajduje się poza zasięgiem cenowym na jaki mogę sobie pozwolić, pozostaje mi gładkość jaką zapewnia użycie depilatora. Co roku w sezonie letnim sprawdzam co ciekawego zadziało się w tym temacie. Jeśli pamiętacie kilkanaście miesięcy temu prezentowałam wam nowość - depilator, którego można używać na mokro i na sucho. Obecnie tego typu rozwiązanie stało się normą, ceny poleciały mocno w dół, a ja postanowiłam sprawdzić czy wydając dużo mniej można sprawić sobie niezawodną depilację przy pomocy Philips Satinelle BRE620.


Na początek weźmy pod lupę wygląd zewnętrzny. Depilator prezentuje się bardzo ładnie i ma modny design. Jest utrzymany, jak na tego typu urządzenia przystało, w biało - pastelowej tonacji (w moim modelu biel połączona
z zielenią). Ma ergonomiczny kształt, którzy dobrze układa się w dłoni. To bardzo ważne, by sprawdzić przed zakupem depilator pod tym kątem. Najlepiej "przymierzyć" go tak jak będzie używany podczas pracy, wtedy od razu przekonamy się czy jego użycie będzie dla nas wygodne. BRE620 zdał ten test od razu.


W zestawie znajdziemy depilator, nasadkę masującą, głowicę golącą, końcówkę do golenia miejsc wrażliwych, ładowarkę, woreczek do przechowywania, pędzel oraz instrukcję obsługi. W zasadzie w komplecie jest wszystko czego potrzebujemy by dokonać zabiegu. Wiem, że nie każdemu do gustu przypadnie sposób producenta na przechowywanie wszystkich akcesoriów. Woreczek wykonany jest z mocnego, aczkolwiek niebyt efektownie wyglądającego materiału.
Ja dostrzegam w nim ten atut, że jest miękki i doskonale dopasuje się do miejsca w walizce czy szafce. Ze sztywną kosmetyczką pewnie było by elegancko i z klasą ale już nie tak wygodnie.


Przygotowując się do depilacji, nie ma konieczności zgłębiania się w instrukcję obsługi. Użycie jest banalnie proste. Mamy włącznik, dwa guziki z trybem i prędkością pracy, oraz przycisk z tyłu, który po kliknięciu pozwala nam na szybką wymianę głowicy. Lubię takie intuicyjne rozwiązania. Nowością jest zastosowanie ceramicznych peset, które zapewniają lepszy chwyt włosków i nie powodują ich wyślizgiwania się. W praktyce nie zauważyłam różnicy, za to z pewnością opatentowany system depilacji sprawił, że zniknęły nawet te krótkie włoski osadzone blisko skóry. A skoro już o nich mowa, to zastosowanie lampki w depilatorze pomaga nam się lepiej im przyjrzeć i odpowiednio skierować głowicę. Lampka działa niestety tylko w funkcji depilatora. Wielka szkoda, bo osoby które usuwają owłosienie na nogach za pomocą golarki doceniłby i to rozwiązanie.


Jeśli zastanawiacie się nad bólem to niestety nie jest on mniejszy. Oczywiście woda w połączeniu z nasadką masującą pozwalają lepiej przebrnąć przez cały zabieg, ale poziom odczuwania jest niezmienny w porównaniu z innymi depilatorami. Nie się więc co łudzić, jeśli do tej pory ból był jednym argumentem niesięgania po tego typu rozwiązania, pozostaje tylko nasadka goląca. W wersji golarki BRE620 radzi sobie bardzo dobrze. Szybko i precyzyjnie usuwa zbędne owłosienie. Napotkałam jednak na mały problem. Otóż końcówka do okolic wrażliwych, niekoniecznie mnie przekonuje ze wzgledu na swoją delikatność. Podczas wymiany obawiałam się czy nie pęknie. Po nałożeniu podczas pracy było okej, problem jednak powrócił kiedy trzeba było ją zdjąć - pojawiły się te same obawy.


Zdecydowaną zaletą jest bezprzewodowość i długi czas "trzymania" baterii. Ładowanie przez 1,5 godziny pozwala uzyskać aż 40 minut ciągłej pracy. O tym jak długi to czas przekonacie się mierząc go podczas codziennej depilacji. mi zajmuje ona ok. 15 minut, co znaczy że depilatora mogę użyć aż trzykrotnie. Wystarczy na wakacyjny wyjazd i wiele tygodni bez ładowania. To naprawdę godny uwagi rezultat.
Depilator ma jednak jedną mała wadę. Działa dosyć głośno, wydobywając z siebie mało przyjemny warkot. Oczywiście do wszystkiego można się przyzwyczaić, ale wieczorna depilacja kiedy dzieci śpią za ścianą łazienki jest z tym sprzętem ryzykowna.


Podsumowując depilator oceniam pozytywnie. Choć znalazłam niewielkie wady, to jednak zalety zdecydowanie dominują. Philips Satinelle BRE620 udowodnił, że za niewielkie pieniądze można dzisiaj kupić bardzo ciekawe urządzenie do kompleksowej depilacji zarówno na mokro jak i na sucho.

Jeśli jesteście ciekawi poziomu hałasu i w ogóle radzenia sobie depilatora podczas pracy zapraszam na krótki film tutaj

26 komentarzy :

  1. Myślałam nad takim depilatorem, ale cały czas coś mnie powstrzymuje przed jego zakupem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy sie zdecydujesz, pamietaj by najpierw przymierzyc go w dloni. wiekszosc ma opcje satysfakcji gwarantowanej...nie kazdy bowiem z tego typu depilacji moze korzystac

      Usuń
  2. Depilator używam od czasu LO. Nie wyobrażam sobie, ze mogłabym go nie mieć (sic!)

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie nigdy nie miałam depilatora, bo jeżeli już bym go używała, to chciałabym także móc depilować także okolice intymne, a nie wiem, czy zdołałabym wytrzymać taki ból :D Golić w sumie mogą się zwykłą golarką - w takiej sytuacji nie widzę sensu zakupu :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do okolic intymnych jest glowica golaca. ja bie wyobrazam sobie depilacji okolic intymnych depikatorem...az mi ciarki przeszly☺pozdrawiam

      Usuń
  4. Nadal nie mogę przekonać się do kupnych depilatorów. Wolę golarkę i częstszy ale mniej bolesny zabieg. Jeśli depilacja, to dla mnie tylko w gabinecie kosmetyczki :) Ale domyślam się, że taki domowy zabieg może być wygodniejszy (i tańszy!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdectdowanie. Ten model posiada tez glowice golarki (chyba teraz juz wszystkie na rynku go maja)sprawdzi sie zarowno i tych osob ktore kochaja dlugoutrzymujacy sie efekt depilatora jak i szybkosc i bezbolesnosc golarki

      Usuń
  5. nigdy jeszcze nie uzywalam depilatora :P

    https://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/07/kozie-mleko-naturalne-piekno.html?showComment=1469117054965#c5389929180404597080

    OdpowiedzUsuń
  6. Depilator nie dla mnie. Bikini nie wyobrażam sobie nim ciachać a na nogach mam kruche naczynka więc odpada. Golarka i jadę. Przyzwyczaiłam się i nie stanowi to dla mnie problemu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja golarką się wspieram, a depilatory lubię za długi czas bez depilacji:)

      Usuń
  7. Muszę przyznać, że klasyczna maszynka lub wosk to metody uciążliwe, a lubię idealnie gładkie nogi. Może zdecyduję się kiedyś na depilację laserową :) depilator mógłby wywołać u mnie podrażnienia, moje ostatnie próby na to by wskazywały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. większość depilatorów można przetestować a potem zwrócić w ramach satysfakcji gwarantowanej. Polecam spróbować bo za pierwszym razem skóra z natury sie buntuje...

      Usuń
  8. Miałam kiedyś depilator, użyłam go z 2 razy ;) wolę mniej bolesną (choć czasochłonną) walkę z owłosieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś używałam depilatora, ale mam kruche naczynka, więc teraz pozostały mi maszynki od golenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nienawidzę depilatorów! Zraziłam się do nich do tego stopnia, że raczej już po żaden nigdy nie sięgnę :) Zdecydowanie stawiam na depilację laserową bądź klasyczną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja depilacji laserowej chciałabym spróbować ale brak mi motywacji, a na domowy sprzet pieniędzy:P

      Usuń
  11. Ja niestety nie mogę używać depilatora :< Od razu mi się po nim robią stany zapalne ("=.=) Poza tym wszystkie z jakimi się do tej pory spotkałam miały baterie jakby jednorazowe :'D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe jak ja Cię rozumiem mam to samo z tradycyjna maszynką

      Usuń
  12. Bardzo ładnie się prezentuje.:) Ja kiedyś baaardzo dawno temu miałam depilator, szczerze użyłam go raz, ale na szczęście miał nakładkę żeby można było się golić jak zwykłą golarką i tylko tego używałam, ten ból nie jest dla mnie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - depilatory nie każdemu przypadną do gustu

      Usuń
  13. Kilka razy próbowałam w ten sposób depilować nogi, ale jednak zostanę przy standardowej maszynce. Zawsze mi włoski wrastały i brzydko to wyglądało. Dlatego może kiedyś zdecyduje się na depilację laserową jeśli będzie wliczona w mój budżet :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Stopuje mnie dodatkowy ból w takich rzeczach, więc używam zwykłej maszynki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Do tej pory używałam zwykłego depilatora, ale zdecydowanie nie umywa się do IPL. :) Teraz mam depilator Panasonica, depilacja jest znacznie przyjemniejsza, bardzo dokładna no i włoski odrastają bardzo powoli. Zdecydowanie dobry zakup.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia