Infekcja intymna kontra Provag.

4 sie 2016

Z reguły jestem dumna z tego, że jestem kobietą, że mam podzielną uwagę, wrażliwość, jestem matką, mam intuicję i...seksapil (a co!) Są jednak dni kiedy myślę innymi kategoriami. Bóle menstruacyjne i bieganie z tamponami wcale nie są przyjemne, porodu facet by nie przeżył, a do tego wszystkiego w najmniej odpowiednim momencie dopada nas infekcja miejsc intymnych. Same przyjemności! Ale nie byłybyśmy kobietami, gdybyśmy nie miały sposobu na wszystko. Mój ostatni nazywa się Provag i tego lata dziele go również z moją córką.


Kiedy zostajesz mamą, masz do spełnienia ważną misję. Kochasz , pielęgnujesz, uczysz, kierujesz, dzielisz się, tym co najlepsze. Każdego dnia wpajasz jak ważna jest higiena, tłumaczysz, że trzeba myć zęby , szczotkować włosy. O higienie okolic intymnych nie myślisz, bo i po co? Wystarczy woda z mydłem, a o niej mówisz przecież codziennie. Do specjalistycznych preparatów trzeba dorosnąć, dojrzeć wtedy łatwiej wytłumaczyć. Aż pewnego dnia, tak jak ja widzisz swoją córkę, która siedzi i wierci się przeokrutnie, a gdy się zatrzyma to tylko po to by iść do toalety. I przypominasz sobie, że nie ma znaczenia czy dziewczynka ma 18 lat czy tak jak moja 4, infekcje dotykają nas wszystkich niezależnie od wieku. A okresy letnie to idealny czas właśnie na tę przypadłość.

Jakiś czas temu widząc opisane wyżej objawy u mojego dziecka sięgnęłam po Provag, specjalistyczną emulsję do higieny intymnej, która teraz jest dostępna w wersji przeznaczonej dla kobiet i dzieci po ukończeniu 1 roku życia. 
Emulsja sprzedawana jest w opakowaniu 150 ml z wygodną pompka. Fakt, nie jest to opakowanie rodzinne i zaraz po wyjęciu go z pudełka byłam pewna że szybko się skończy. Preparat jest zaś na tyle gesty i pieniący, że do mycia wystarczy  nacisnąć jeden raz pompką. To zdecydowanie zmienia stopień wydajności, prawda?
Emulsja ma gęsta bezbarwną konsystencję o pięknym delikatnym zapachu (konwalii). Po jej zastosowaniu uczucie świeżości daje się poczuć od razu. Ale nie to jest najważniejsze. Dzięki metabolitom bakterii z rodzaju Lactobacillus ekstraktowi z aloesu, kwasowi mlekowemu, alantolinie i innym składnikom - nawilża, koi i łagodzi podrażnienia.

Efekty u mojej córki pojawiły się już po jednym dniu używania rano i wieczorem. Ulga była wyraźna a liczba wizyt w toalecie powoli się zmniejszała.  Od tamtej pory Provag stosujemy sukcesem codziennie i bez obaw korzystamy z basenu ! 
A Wy macie jakieś sprawdzone metody na infekcje intymne?

30 komentarzy :

  1. szczerze, nigdy mi się żądna infekcja intymna nie przytrafiła, myślę, że tak jak piszesz gdzieś pomiędzy wierszami, codzienna higiena to podstawa :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczęściara z Ciebie. Przyczyn infekcji jest znacznie więcej niż tylko brak higieny, może to być np osłabienie organizmu i kontakt z choćby wodą z basenu, zbyt ciasne ubrania, zaburzenia gospodarki hormonalnej...

      Usuń
  2. Nie używałam, ale słyszałam dobre opinie na temat tej emulsji

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, a czy nie jest tak, że taki żel można stosować jako profilaktykę? On nie jest lekarstwem samym w sobie. W razie poważnej infekcji lepiej udać się do lekarza po antybiotyk albo chociaż coś na bazie żurawiny.
    Niemniej dobrze, że zwracasz uwagę, jak ważna jest edukacji na temat higieny intymnej już u małych dziewczynek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej kwestii nie jestem ekspertem, ale z własnego doświadczenia powiem tyle. Jakiś czas temu łapałam częste infekcje, leczyłam się. Mój ginekolog powiedziała mi wtedy że mam odstawić preparaty do higieny intymnej. wg niego powinny być stosowane raz na jakiś czas własnie jako środek wspomagający. Na pytanie dlaczego odpowiedział że nasz organizm na się sam bronić a w tych preparatach są czesto bakterie które organizm sam wytwarza. Uzywając go czesto rozleniwiamy się i nie zmuszamy do produkcji owych bakterii

      Usuń
  4. O, muszę się rozejrzeć :) Ja ma sprawdzony, ale szukam czegoś dla córy (4.5 l.) :) Trzeba będzie spróbować :)
    Dziękuję za podpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo sobie cenię tą emulsję :)

    https://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/08/tydzien-2-wyzwania-trusted-cosmetics.html?showComment=1470581828516#c8201777559452907959

    OdpowiedzUsuń
  6. Infekcja intymna to bardzo nieprzyjemna sprawa - zdarzyła mi się do tej pory raz, w podstawówce, i mam nadzieję, że więcej się nie powtórzy. Nie pamiętam już dokładnie co mi pomogło, ale nie obyło się bez tabletek, sam żel do higieny intymnej nic nie dawał, a od zawsze w moim domu były te z wyższej półki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no kiedy już tabletki idą w ruch to nie infekcje przestają bawić...

      Usuń
  7. To nie jest to samo co np Lactacyd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, jest to zbliżony żel do higieny intymnej z tym że lactacyd można kupić w drogerii a to jest produkt typowo apteczny

      Usuń
  8. Lubimy produkty z pompką :) Chcielibyśmy kiedyś wypróbować i mamy nadzieję, że tak będzie. Pozdrawamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedawno na jednym z poratli widziałam ogłoszenie o naborze do testów. jest wiec szansa:)

      Usuń
  9. Słyszałam o tym produkcie i słyszałam wiele dobrych opinii. Fajnie, że się u was sprawdza. Myślę, że kiedyś jeśli będzie potrzeba sięgnę po ten produkt. A edukacja od najmłodszych lat jest bardzo dobra.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja wolę ziołowe mieszanki, nie przepadam za drogeryjnymi kosmetykami w plastiku. Ale pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z ziołowych w tej kwestii znam tylko nasiadówki...z moją rozbrykaną 4 latką byłoby trudno bez poparzeń osiągnąć efek. ziól do picia też by nie przełknęła. zresztą nie wszystkie zioła można podawać dzieciom

      Usuń
  11. Unikam jak ognia kąpielisk i basenów, dlatego póki co infekcje mnie dzięki Bogu nie łapią. Dawno dawno temu kiedy miałam tę przypadłość, pomogły czopki zapisane przez ginekologa. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie trzeba unikać od razu,, wystarczy włanie się trochę wesprzeć. bo tak naprawdę infekcje mają całą masę przyczyn i może taki sam efekt dać złe ubranie czy efekt uboczny antybiotykoterapii

      Usuń
  12. Profilaktyka to podstawa i tu tego typu preparaty są nieodzowne.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja testowalam razem z córką ten produkt, bo sie dostalam do testowania na jednej ze stron ;) . u nas sie sprawdził znakomicie.

    OdpowiedzUsuń
  14. u nas też świetnie się sprawdza, dla mnie i dla córki, choć ja częsciej będę chyba sięgać po kapsułki provagu, od niego zaczęłam historie z tymi produktami, pomaga uzupełnić florę w bakterie kwasu mlekowego dzięki czemu skutecznie nas przed infekcjami chroni, ja już nie mam z nimi problemu

    OdpowiedzUsuń
  15. będę musiała przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dużo czytałam na temat tego preparatu, wiele osób go sobie chwali. Nie wiem czy pomaga zwalczać infekcje intymne ponieważ kupiłam go dopiero po wyleczeniu chorób. Teraz dbam bardzo o zdrowie i higienę, preparat nie wiem czy działa, pewnie tak ponieważ pomimo częstych wizyt w saunie, na basenie itp. niczego nie łapię.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przede wszystkim wiele kobiet zapomina, że strefy intymne, to miejsce, gdzie jest ciepło i wilgotno, a to oznacza idealne środowisko dla różnych "żyjątek" Dieta bogata w cukier i tłuszcze nasycone powoduje wzrost poziomu cukru we krwi, a kolejno idealną pożywkę dla np. drożdżaków.... temat rzeka, długo by można mówić, ale poza higieną, warto poczytać o diecie.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia