Gierki małżeńskie dozwolone !

7 paź 2016

W małżeństwie wiadomo, bywa różnie. Pewnie dlatego większość bajkopisarzy kończy swoje opowieści słowami "i żyli długo i szczęśliwie", okrywając zmową milczenia  wszystko to, co bajkowe już nie jest. Bo prawdziwe małżeństwo
z baśnią ma niewiele wspólnego. To trochę taka gra w której nie ma wygranych:P albo przegranych, zależy jak kto trafi. Niemniej jednak kiedy już powiedziało się A trzeba powiedzieć B i wytrwać w nim możliwie najdłużej i najlepiej! Tej jesieni dla wszystkich ogarniętych rutyną par i tych którzy w najbliższych planach mieli wspólna terapię mam jedną radę -  by znaleźli wieczór i zaprosili drugą połówkę albo znajome pary na niewinne "Gierki małżeńskie" od MDR.



Gra "Gierki małżeńskie" to najlepsza gra, dla par w jaką przyszło mi kiedykolwiek grać. Nie przesadzę też, twierdząc,
że tak jak przy narodzinach dzieci obdarowuje się je tomikami wierszy tak razem z aktem małżeństwa powinno wyposażać się nowożeńców w "Gierki małżeńskie". Już wyjaśniam dlaczego...
Zanim przejdę do opisu samej gry, na chwilę skupię się jeszcze na samym jej tytule. Gierki małżeńskie - któż z nas, ich nie stosuje nagminnie w związku. To one nadają smaczku wspólnemu życiu. By osiągnąć spełnienie swoich potrzeb, sprawić by kompromis był bardziej po naszej stronie sięgamy po różne narzędzia. Od pakietu 3xP - pilot, piwko, pizza po zakup drogich perfum czy biżuterii. W tej grze będziemy również korzystać z różnych metod by wygrać cenną nagrodę ... sprzątanie, gotowanie lub seks ...No jak sami widzicie grac jest o co, a tytuł gry napisało samo życie.


Rozgrywkę można przeprowadzić na dwa sposoby - opcja tylko we dwoje i ta dla maksymalnie 4 par. W obu przypadkach zasady są podobne. Na kartonowej planszy ustawiamy 4 rodzaje kart oraz pionki. Do dyspozycji otrzymujemy również tabliczki z sucho ścieralnymi flamastrami, klepsydrę odmierzająca całe 30 sekund czasu, tabliczkę do kręcenia butelką, żetony kupidyna (te dostaniemy za dobrze wykonane zadanie), żetony specjalne (seks, gotowanie, prasowanie, sprzątanie) oraz najlepsze - vouchery na 180 minut wykonywania czynności z żetonów specjalnych.
By rozpocząć rozgrywkę pionki ustawiamy na starcie i przesuwamy kolejno o jedno pole wykonując zadania z kart.
W wersji dla dwojga ona ustawia swój pionek z lewej strony planszy, on z prawej...w wersji dla par ustawiamy pionki parami. Do wykonania mamy 4 kategorie zadań - znamy się, skojarzenia, kalambury i między słowami.


Pierwsza z nich to prawdziwe wyzwanie dla par. Ha nie jedna para z powodu nieznajomości odpowiedzi na pytania z tej kategorii się rozeszła...nie grając oczywiście. Serio! Bo ilu z Was pamięta jaki on nosi rozmiar kołnierzyka czy jak miał na imię jej pierwszy chłopak? Sięgając po tę grę można oszczędzić sobie stresu i podczas zabawy utrwalić to i owo. Ale spokojnie są też w tej kategorii łatwiejsze zadania jak np. wybór odpowiedzi spośród zaproponowanych. Tu przynajmniej mamy 33% szans na trafienie w odpowiedź partnera lub partnerki. Trudnością za to jest czas...na odpowiedź mamy zaledwie 30 sekund, zatem musi się obyć bez telefonów do jej, jego przyjaciela.



Kolejny rodzaj kart stawia przed nami zabawę w skojarzenia. Losujemy kartę z rysunkiem Andrzeja Mleczki i w czasie odmierzonym przez klepsydrę wypisujemy maksymalnie 6 skojarzeń jakie przychodzą nam do głowy na widok obrazu. Żeton otrzymujemy wtedy, gdy nie jedno a aż dwa skojarzenia się pokryją. Wydaje się łatwe, ale wierzcie mi na słowo że takie nie jest. Ta konkurencja jest świetnym dowodem na to, że choć znamy się jak łyse konie to jednak jedno z nas jest z Marsa a drugie z Wenus.


Następną kategorią jest kalambury. Zasad chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć. Losujemy kartę na której znajdują się tytuły filmów, przysłowia i pozycje miłosne i kręcimy butelką, która wybiera za nas zadanie. Uwielbiam tą konkurencję. Może jestem trochę złośliwa, ale już samo patrzenie jak moja druga połowa "rysuje" sprawia że padam ze śmiechu.



Ostatni typ kart to zadanie "między słowami". Chodzi w nim o to by naprowadzić partnera słowami do odgadnięcia wylosowanego hasła. Trudnością jest dodatkowa lista 5 słów, których użyć przy opisie nie można, tak samo jak nie należy używać rąk, dźwięków naśladowczych. Nie jest to łatwe zadanie i oczywiście tutaj również zagwarantowane są niekończące się pokłady śmiechu.
Grę wygrywa ten, kto po przejściu całej planszy przez wszystkich graczy uzyskał największą ilość żetonów. W rozgrywce dla wielu par wygraną jest już samo to, że jesteśmy lepsi od innych, zaś w tej dla dwojga nagrodą jest możliwość zakręcenia butelką by wskazała jaki voucher wygrywamy. Achh 180 minut prasowania przez męża to marzenie każdej kobiety!:)


Opisując grę nie można pominąć, tego że została wzbogacona o genialne satyry jeszcze genialniejszego Andrzeja Mleczki. Starając się być obiektywna (Mleczkę uwielbiam i nawet popełniłam pracę magisterską na temat jego twórczości) z każdą rozgrywką zastanawiałam się czy fenomenem jest super pomysł gry czy dopełniona satyrami dopiero zyskała na atrakcyjności. Nie znalazłam odpowiedzi na to pytanie. Nie potrafiłam tego rozdzielić i za długo skupić. Po prostu dobrze mi się grało, a salwy śmiechu uniemożliwiły logiczne wyciąganie wniosków.
Całość jest tez świetnie dopracowana pod względem wykonania. W kartonie znajdziemy wszystko co jest potrzebne nie tylko do zagrania ale i do przechowywania gry w ładzie i porządku. Wszystkie elementy wykonane zostały solidnie i gra
z pewnością przetrwa wiele rozgrywek. To ważne, bo zdarzało mi się kupować kilka gier dla dzieci, których cena i jakość wykonania nie szły w parze.
Na koniec powiem tylko tyle - jeśli szukacie sposobu na przyjemne spędzenie jesiennych wieczorów w domu z druga połową, chcecie przestać rozmawiać o kupkach i pieluszkach podczas spotkań z przyjaciółmi lub szukacie idealnego prezentu na ślub czy rocznicę nie zapominajcie o tej grze. "Gierki małżeńskie" są w tym sezonie obowiązkowe!


Konkurs:

Ponieważ wiem, że nabraliscie ochoty by rozegrać "Gierki małżeńskie" mam dla Was małą zabawę. Na zaprezentowanej planszy rozrysowałam nazwę pozycji miłosnej, zgadniecie której? Swoje odpowiedzi wpisujecie pod tą notką
w komentarzach do 15.10. Sposród prawidłowych odpowiedzi wybiorę zwycięzcę, który otrzyma od MDR Dystrybucja "Gierki małżeńskie". Do dzieła!!


WYNIKI KONKURSU:

Trochę mi ulżyło, bo zgadliscie bez większego trudu, mimo tego, że do Mleczki mi daleko:P . Oczywiscie chodziło o pozycję "odwrócony helikopter" i taka odpowiedź padła wielokrotnie, co mnie ogromnie cieszy:))
Czas jednak wyłonić zwycięzcę...
...
...
Tym razem wygrywa ....
Bartek B.

Gratuluję i proszę o kontakt


58 komentarzy :

  1. O tej porze i przy tym zmęczeniu nie mam żadnych "mądrych" skojarzeń z tym obrazkiem ;)
    Ale gra bardzo mi się podoba :D Świetnie ją zaprezentowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)) Z pomocą wujka google pójdzie prosćiej:P

      Usuń
  2. Renata Chrpyt10/07/2016 1:52 PM

    Gra zapowiada się świetnie! Często ze znajomymi gramy w Alias więc myślę, że i przy tej byłaby masa śmiechu :-) A co do konkursu to ta pozycja to Helikopter z Kamasutry. nawet nie wiedziałam, że taka istnieje :) Przyznam, że raz, że zlamalaby mnie w pół a dwa, że pękłabym ze śmiechu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renata Chrpyt10/07/2016 2:08 PM

      Jeśli istnieje to może też być obrucony lub obracanie Helikopter?! Boże, żeby tylko mąż nie spojrzał w historię wyszukiwarki :-D

      Usuń
    2. no tak jak znajdzie może potraktować te niewinne gierki małżeńskie jako grę wstępną:P jakby nie patrzeć to i tak wygrana:P

      Usuń
  3. O fajna gra :) Jedyne co mi do głowy przychodzi to raz na górze raz na dole ;) haha

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż przejrzałam Kamasutrę! Pozycja helikopter!

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie lubię gry planszowe, ale o tej nie słyszałem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna recenzja, a ta gra to super pomysł na początek miłego wieczoru!

    Chętnie wezmę udział w konkursie i wypróbuję gierki małżeńskie w swojej sypialni ;)

    Pozycja Helikopter - też ją chętnie wypróbujemy!

    OdpowiedzUsuń
  7. helikopter :D super gra, od dłuższego czasu na nią poluję :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super propozycja na jesienna nidę. Mam już pomysł na mikołaja dla jednej pary

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda świetnie. Chyba się skuszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Swietna gra! Sama chętnie bym w taką pograła :D Chętnie węzmę udział w konkursie :)
    Jedynie co przychodzi mi do głowy to pozycja helikopter- kobieta opiera się rękoma o podłoże, ... czy powinnam to szczegółowo opisywać ? :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa, ale My preferujemy inne planszówki np. 5 sekund :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super, że trafiłam na Twojego bloga! Taki ze mnie hipster, że uwielbiałam gry planszowe, jeszcze zanim stały się modne. I do tej pory chętnie spędzam w ten sposób czas! Na ten tytuł trafiłam ładnych parę miesięcy temu w Empiku i kusiło mnie, oj, kusiło, żeby kupić. Nie czytałam jednak żadnych recenzji i obawiałam się, że jedynym atutem "Gierek Miłosnych" są rysunki Mleczki.

    Skoro jednak mówisz, że jest inaczej - biorę udział w konkursie! Odpowiedź to: helikopter. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gra świetna! Rozejrzę się za nią, aby podarować na prezent ślubny dla miłośników planszówek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kreatywność ludzka nie zna granic :) Super pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  15. Odwrócony helikopter, heh... coś nowego, o takiej pozycji jeszcze nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. O rany!
    Nawet nie widziałam, że taka gra istnieje :D
    Bardzo pomysłowe :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy pomysł na grę, może być to bardzo interesujący wieczór. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Że niby helikopter? Hahaha :)
    Pomysł świetny! Małżeństwem jeszcze nie jesteśmy, ale myślę, że taka gra to super pomysł!
    Pozdrawiam,
    Eff :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, jest to chyba pozycja "na Caracala"...

    OdpowiedzUsuń
  20. Gra wydaje się świetna - już chyba wiem, co pobierający się znajomi będą dostawać w prezencie ślubym :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajna gra:) ciekawe co moj mąż na to. Helikopter jako pozycja:) niezła!

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajna gra:) ciekawe co moj mąż na to. Helikopter jako pozycja:) niezła!

    OdpowiedzUsuń
  23. Helikopter! Ludzka wyobraźnia nie zna granic :D

    OdpowiedzUsuń
  24. O ja Cię! technicznie to chyba w moim wypadku niewykonalne, ale co tam może inne pozycje tam proponowane uda nam się zastosować :) - helikopter :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetna gra! Idealna na prezent na rocznicę ślubu lub walentynki :) Na pewno ją kiedyś kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Az zaluje ze nie mam meza ale kiedy juz sie znajdzie na pewno z przyjemnoscia z nim zagram!
    Gra wydaje sie bys swietna i wydaje mi sie ze nadawalaby sie tez idealnie dla osob ktore sa przed slubem! <3

    Versjada

    OdpowiedzUsuń
  27. popatrzyłam jeszcze raz i co, że niby odwrócony helikopter! nie na pewno nie będę tego testować ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Odwrócony helikopter :-) Oj... Przy takiej pozycji to ja się nie dziwię, że można spalić 1000 kcal.

    OdpowiedzUsuń
  29. Helikopter haha! Nie wiedziałam wcześniej, że jest taka pozycja. Chyba muszę się dokształcić ;) Z mężem mamy sporo planszówek, ale tego typu żadnej. Ciekawe jak by nam poszło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytawszy pierwsze zdanie, przy drugim chyba się trochę wyłączyłam.... i zrozumiałam, że chwalisz się sporą ilością pozycji. Pomyślałam "Wróć, aż taka otwartość?". No i już wiem, że macie sporo planszówek. :D

      Usuń
  30. Jeszcze nie miałem okazji zagrać w "gierki małżeńskie" tak te planszowe jak i te prawdziwe. ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  32. Odwrócony helikopter :-) hmm rzekłabym... intrygująca :-D

    OdpowiedzUsuń
  33. Odwrócony helikopter, ale według mnie to nowa pozycja w "przechodzonych związkach" pt.: "Mnie to lata, jej to wisi" ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. "Odwrócony helikopter" jak nic :D Swoją drogą ciekawe...ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
  35. Ha!
    To coś, co podobno marzy się co niektórym, ale kondycja nie pozwala ;)
    Pozycja na helikopter. Odwrócony.
    Misz-masz, pomieszanie z poplątaniem, totalny odlot.
    W filmie podobno ta pozycja wygląda czasem kusząco. Idealna symetria, ach!
    Ach...
    - moja ręka!
    - moja noga!
    - moje kolano!
    - moja stopa!
    - moje ucho!
    Nie, podziękuję. Wolę poszukać czegoś z mniejszym ryzykiem potłuczeń i zwichnięć ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Odwrócony helikopter! :D :D :D
    Mam nadzieję, że zdążyłam. Gra jest bossssska!

    OdpowiedzUsuń
  37. Odwrócony helikopter :) Ale pierwsze skojarzenie było 'Pagony na nogi' albo "Śmigła na płozy" :P

    OdpowiedzUsuń
  38. Pozycja NA HELIKOPTER -
    On się kręci i ma ster
    Ona poddana
    na kolana!

    OdpowiedzUsuń
  39. Fajne, akurat na długie jesienne wieczory :) Może Moje Kochanie zamieni swoją strategie na rywalizacje ze mną? Jak myślisz? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ciekawa gra, można przy niej spędzić trochę czasu razem :).

    OdpowiedzUsuń
  41. chyba już wiem, co kupię mężowi na święta:D

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo ciekawa gra. Jak widać grać mogą nie tylko dzieci :D


    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  43. nie wiedziałam, że taka gra istnieje! :D obiecuje, że ją zakupie tylko będę musiała sobie zrobić ściągawki na temat mojego męża :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Fajna alternatywa dla profesjonalnej terapii, by popracować nad relacją w związku ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. kiedys slyszalem o tej grze :) z checia bym zagral z moja :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia