"Zasługujesz na sukces", bo droga na szczyt jest łatwa

20 lis 2016

Na sukces wszyscy jesteśmy łasi. Taka już ludzka natura i choć dla każdego z nas, oznacza on co innego to jedno jest niezmienne - przekonanie, że by go osiągnąć trzeba być bogatym, mieć wpływową rodzinę, znajomości lub po prostu ...szczęście. A jeśli już uzbrojeni w chęci i determinację postanowicie jednak wyruszyć w drogę na szczyt i od bliskich osób usłyszycie, że to porywanie się z motyką na Słońce, śmiało sięgnijcie po książkę "Zasługujesz na sukces" Kamili Rowińskiej i łapcie wiatr w żagle.


Kamilę "poznałam" za sprawą książki "Kobieta niezależna" i choć nie zakochałam się w niej od pierwszego przeczytania, to była mi od początku bliska. Może dlatego, że jej historia i zapał przypomina mi losy kogoś znajomego, może dlatego, że podobnie jak ja, kocha i inspiruje się ludźmi, a może zwyczajnie powodem jest to, że jest kimś, kim zdecydowanie chciałabym być?
Książek o podobnej tematyce przeczytałam w ostatnim roku cała masę. Wychodziły one głównie spod pióra autorów zza oceanu i każda z nich była dla mnie cenną lekturą. Pozostawiały jednak wrażenie, że opisują jakiś "american dream", a nie zwykłe życie. Na tym tle książka Rowińskiej się wyróżnia. Kamila jest autentyczna, niczym koleżanka z sąsiedztwa, a jej historia jest niezbitym dowodem na to, że sukces można osiągnąć w naszym kraju, że nie jest zarezerwowany tylko dla mężczyzn, a pierwszy milion zamiast kraść można zarobić. Oczywiście od razu zaznaczę, że po przeczytaniu tej książki, ani mi, ani nikomu z Was nie przybędzie zer na koncie, a nazwisko nie zacznie przewijać się na pierwszych stronach gazet. O nie! Cenna lekcja, jaka płynie z tej lektury jest jednak warta poświęcenia "odrobiny" czasu.


"Zasługujesz na sukces" czytałam około miesiąca. Nie dlatego, że Kamila nie ma lekkiego pióra, czy nie potrafi zaciekawić czytelnika. Wręcz przeciwnie! Mogłabym przeczytać książkę w jedno popołudnie, ale to nie miałoby najmniejszego sensu. To po prostu nie jest zwykła pozycja, którą się czyta i zapomina. "Zasługujesz na sukces" to prawdziwe warsztaty na papierze. Pełne ćwiczeń, zadań do wykonania i przede wszystkim spraw do przemyślenia. Dzięki tej formie Kamila wyciska z czytelnika prawdziwe 100% i odkrywa przed nim nowe możliwości.
Nie jest to też łatwa lektura, której czytanie to czysta przyjemność. Choć autorka, jak na zawodowego coacha przystało mocno w niej motywuje to jednak nazywa wiele rzeczy po imieniu, wiele zachowań, postaw krytykuje, a to nie jest łatwe do przełknięcia. Przy tym wszystkim ciągle jednak podkreśla, że możesz osiągnąć sukces i to wcale nie jest trudne. Ale kiedy się zdecydujesz licz się z ceną, którą przyjdzie Ci za niego zapłacić. Jaką? To zależy od tego, co dla Ciebie jest sukcesem...


A właśnie! To z pozoru łatwe pytanie autorka zadaje czytelnikowi już na pierwszych stronach książki. Banalne prawda? Też tak myślałam. Jednak okazało się, że na tym prostym pytaniu i 6 innych pomocniczych totalnie poległam. Kamila uświadomiła mi, jak ważne jest już na samym początku określenie tego do czego zmierzamy. Pamiętacie powiedzenie "marzenia się spełniają, musisz tylko uważać o czym marzysz"? Tak samo z sukcesem. Określ go, wiedz o czym marzysz i konsekwentnie kieruj się do celu.
Na kartach książki Kamila rozłożyła sukces na czynniki pierwsze. Opisała swoją historię, udowodniła, że niezależnie od tego z jakiej pozycji starujesz, masz szansę znaleźć się na szczycie. Pokazała jak się zorganizować, prezentując karty ze swojego kalendarza, obnażyła zawartość swojej lodówki i zmotywowała pokazując 9 innych ludzi sukcesu jednocześnie dowodząc, że nie jest wyjątkiem od reguły. Ta ostatnia cześć książki - wywiady z ludźmi, którzy zarażają dobrą energia i pomysłami to prawdziwa wisienka na torcie! Dla kogoś takiego jak ja, kto takie wywiady może "jeść łyżkami" Kamila dorzuciła coś więcej - dwie płyty DVD z pełnym zapisem z rozmów. Siedziałam z notatnikiem, wypiekami na twarzy chłonąc każde słowo. I mimo, iż wcześniej poznałam te historie na kartach książki, po prostu nie mogłam się oderwać. To właśnie podejście za które Kamilę cenię - nie sama pusta teoria, nie mądrzenie się, że wszystko wiem najlepiej, a praktyka, motywacja, inspiracja...otwarty umysł.


Nie chciałabym w tym miejscu opisywać Wam tej pozycji. Kamila napisała ją po mistrzowsku i niech tak zostanie. Jestem pewna, że lada moment książka stanie się bestsellerem! Bardzo mnie to cieszy. I choć tytuł sugerowałby, że książka najbardziej przyda się tym, który mają lub planują własny biznes, tym który sprzedają produkty,usługi to tacy czytelnicy jak ja którzy "wierzą, że czeka ich specjalna misja" wyniosą z niej wiele cennych wskazówek.

29 komentarzy :

  1. Ciekawa książka :) Chyba zakupię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zazwyczaj nie sięgam po takie publikacje, jednak w tej książce jest coś, co mnie przyciąga. Ponadto książka została napisana przez polską autorkę, a takie lubię najbardziej, więc może kiedyś się skuszę :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie sięgam po takie książki. Nie moja bajka, ale propozycja bardzo interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie ją przeczytałam i też się przymierzam do recenzji:)

    OdpowiedzUsuń
  5. To już chyba druga recenzja tej książki na jaką trafiam, nie miałam zamiaru jej przeczytać, ale teraz jakoś się czuję bardziej zachęcona.. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie mam chęć na taką lekturę, dawno ostatnio nie poszukiwałam inspiracji w tego typu publikacjach, pewnie się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z róznych stron docierają do mnie informacje o działaniach Autorki - warsztatach, wyzwaniach itp.
    Twoja recenzja przekonała mnie, że warto sięgnąć i po tę książkę.
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam inną, równie motywacyjną książkę na szafce, wciąż czekającą na przeczytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też przeczytałam już wiele "sukcesowych" książek zza oceanu - i masz rację, wiele z nim opisuje kompletnie inny świat niż ten, w którym żyję :) Z chęcią zajrzę do naszego, swojskiego odpowiednika - zachęciłaś mnie do lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się:)) Polecam i daj znać jak wrażenia, kiedy skończysz

      Usuń
  10. O proszę, pozycja dotąd mi nieznana ale trafia na listę "do przeczytania". Sięgnięcie po taką lekturę raz na jakiś czas dodaje kopa do działania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze probuje jakos dogadac sie z poradnikami, ale po "wstępie" się zniechęcam i oddaje je swojej bratowej. Nie mam za duzej motywacji do zmian, a przede wszystkim czasu na nie. Pewnie dlatego tak szybko daje sobie spokoj z poradami w ksiazkach.

    Masz jakas ksiazke "jak znalezc motywacje" do polecenia? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może własnie błąd leży w tym że za szybko oddajesz książki bratowej??:) Ciężko mi cos polecić bo nie wiem co akurat Ciebie motywuje do działania? Ja np. bardzo lubię ksiązki własnie tego typu jak ta..niby nie dotyczą mnie w 100%, bo w niektórych rozdziałach czytam o rzeczach mi obcych ale samo pióro, ciekawe historie ludzie mnie motywują...Tak jak pisałam czytałam wiele książek biografii np o Jobsie i dla mnie też są inspiracją choc dotykają swiata komputerów który mnie nie koniecznie bawi... sęk w tym że z takiej lektury trzeba też czytać pomiędzy wierszami, chłonąc energię...

      Usuń
  12. Bardzo lubię książki, które motywują do działania i poprawiają samoocenę. Sięgnę z przyjemnością. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Temat tytułu książki już zadałam Mikołajowi, mam nadzieję, że się sprawdzi. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzadko sięgam po takie książki, ale może warto to zmienić :) dzięki za inspiracje!

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba muszę się wybrać do księgarni! Od jakiegoś czasu mocno ciekawią mnie takie książki. Miałam okazję uczestniczyć w warsztatach coachingowych i wywarły na mnie ogromny wpływ. Chciałabym się przekonać jaki wpływ może wywołać sama książka, w dodatku taka, która zachęca nas do wykonywania ćwiczeń. Choć czasu wolnego brak to chyba jednak spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki Kamili mozna zamawiać na jej stronie. Wystarczy wygooglować nazwisko:) Fakt do tego typu lektury trzeba więcej czasu ale czuć tą energię i myslę że zostaje na dłużej niż warsztaty

      Usuń
  16. Jestem niezwykle ciekawa tej pozycji - zwłaszcza tych ćwiczeń. Także w swoim czasie czytałam sporo takich książek i nie byłam zachwycona ich poziomem. Jestem jednak ciekawa, dlaczego piszesz, że w tej książce nie zakochałaś się od pierwszego wejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją przygodę z książkami Kamili zaczęłam od "Kobiety niezależnej" i choć uważam pozycję za bardzo ciekawą to nie zakochałam się od pierwszej chwili. Natomiast ta pozycja przemówiła do mnie w 100% ...

      Usuń
  17. Ekstra - w takich książkach najbardziej lubię te wszystkie ćwiczenia - tabelki do wypełnienia, tematy do myślenia - genialne! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Może napiszesz posta, jakie książka przyniosła efekty z perspektywy czasu? Myślę, że to jest najważniejsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo zachęcająca propozycja:)

    Obserwuję bloga i chętnie będę zaglądać. Zapraszam serdecznie do nas sylwiaidzieci.pl
    Będzie mi bardzo miło za obserwacje, a jeszcze milej za ślad na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety w moim przypadku takie książki się nie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Raz na jakiś czas lubię sięgnąć po tego typu pozycję. Dają do myślenia oraz w pewien sposób motywują do działania- w pierwszych dniach nowego roku jak znalazł! :)
    Pozdrawiam serdecznie- http://strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia